Jeśli konsumenci mogą coś kupić na Państwa stronie lub w aplikacji, a Państwo zatrudniają 10 lub więcej osób (albo osiągają obrót przekraczający 2 miliony euro), z dużym prawdopodobieństwem podlegają Państwo pod European Accessibility Act. Przepisy obowiązują od 28 czerwca 2025 roku. Dla większości firm internetowych praktyczne pytanie nie brzmi więc już „Czy to nas dotyczy?". Brzmi ono: „Co możemy przedstawić, gdy ktoś zapyta?".

Ten przewodnik pokazuje, kto jest objęty przepisami, jakie jedno wyłączenie istnieje (i jak wąskie naprawdę jest), jakie dwa mechanizmy łagodzące zna ustawa, a na końcu znajdą Państwo autotest w pięciu pytaniach.

Czym jest EAA, w jednym akapicie

European Accessibility Act to dyrektywa (UE) 2019/882, ogólnounijne prawo, które każde państwo przenosi do własnego porządku krajowego. Wymaga ono, aby określone produkty i skierowane do konsumentów usługi sprzedawane w UE były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. W Niemczech ta krajowa ustawa nosi nazwę BFSG (Barrierefreiheitsstärkungsgesetz), w Austrii BaFG, w Czechach ustawa nr 424/2023 Sb., a w Polsce ustawa o zapewnianiu dostępności niektórych produktów i usług z 2024 roku. Wszystkie obowiązują od 28 czerwca 2025 roku w odniesieniu do produktów wprowadzonych do obrotu i usług świadczonych od tej daty.

Kto jest objęty przepisami

Usługi (duża kategoria dla firm internetowych)

  • E-commerce. Każda strona i każda aplikacja, na której konsument może zawrzeć umowę, czyli dokonać wiążącego zakupu: zamówić produkt, zarezerwować usługę, zawrzeć polisę. To najszerszy punkt zaczepienia w całej ustawie. Obejmuje niemal każdy sklep internetowy, każdą platformę rezerwacyjną i każdą ścieżkę zapisu na subskrypcję. Branże niewymienione osobno (na przykład ubezpieczyciele) najczęściej trafiają w zakres właśnie tą drogą, gdy tylko konsumenci mogą zawrzeć umowę online.
  • Usługi bankowe dla konsumentów. Dostęp do rachunku, płatności, interfejsy kredytów konsumenckich.
  • Usługi łączności elektronicznej / telekomunikacja.
  • E-booki i dedykowane oprogramowanie do czytania.
  • Elementy usług przewozu pasażerskiego. Strony internetowe, aplikacje, elektroniczne bilety oraz informacja podróżna w czasie rzeczywistym dla transportu lotniczego, autobusowego, kolejowego i wodnego (z pewnymi wyłączeniami sektorowymi).
  • Dostęp do audiowizualnych usług medialnych. Portale i aplikacje, przez które konsumenci docierają do treści streamingowych i nadawanych.

Produkty

Producenci, importerzy i dystrybutorzy: komputerów konsumenckich i systemów operacyjnych, smartfonów, terminali samoobsługowych (terminali płatniczych, bankomatów, automatów biletowych i do odprawy), konsumenckich urządzeń końcowych do usług telekomunikacyjnych i audiowizualnych oraz czytników e-booków.

Wyłączenie dla mikroprzedsiębiorstw, precyzyjnie

To najczęściej źle rozumiana część przepisów, dlatego tutaj dokładnie:

  • Wyłączenie dotyczy wyłącznie usługodawców.
  • Mikroprzedsiębiorstwo zatrudnia mniej niż 10 osób ORAZ osiąga roczny obrót nieprzekraczający 2 milionów euro (lub sumę bilansową nieprzekraczającą 2 milionów euro). Oba warunki łącznie: 9 pracowników przy obrocie 3 mln € nie kwalifikuje się, tak samo jak 15 pracowników przy obrocie 1 mln € (źródło: dyrektywa (UE) 2019/882, EUR-Lex).
  • Strona produktowa nie dostaje nic. Kto wytwarza, importuje lub dystrybuuje objęte przepisami produkty, nie ma wyłączenia dla mikroprzedsiębiorstw, w żadnej wielkości.

Naprawdę malutka firma świadcząca wyłącznie usługi może więc znaleźć się poza zakresem. Wszyscy pozostali, którzy sprzedają konsumentom online, są w zakresie. Jeszcze jeden szczegół, który warto znać: w razie wątpliwości to Państwo muszą wykazać, że kwalifikują się jako mikroprzedsiębiorstwo. To nie organ musi udowodnić, że jest inaczej.

Przewidziane mechanizmy łagodzące (i czego naprawdę wymagają)

EAA nie ma charakteru bezwzględnego. Istnieją dwa mechanizmy odciążające i oba bywają odczytywane jako furtki:

  • Nieproporcjonalne obciążenie. Podmiot może podnieść, że spełnienie konkretnego wymogu kosztowałoby znacznie więcej, niż przynosi korzyści. Ale tego się nie deklaruje ot tak. Trzeba faktycznie policzyć (koszt wdrożenia wobec korzyści dla osób z niepełnosprawnościami, w relacji do Państwa zasobów), spisać to i trzymać w gotowości dla organu nadzoru rynku, czyli państwowej instytucji, której zadaniem jest sprawdzanie, czy przedsiębiorstwa przestrzegają tych przepisów. Odciążenie jest przy tym częściowe: zwalnia z tego jednego nieproporcjonalnego wymogu, a nie z ustawy jako całości.
  • Zasadnicza zmiana. Dostępność nie jest wymagana tam, gdzie zmieniłaby ona w sposób zasadniczy charakter produktu lub usługi. To wąski argument na poziomie pojedynczej funkcji, a nie w skali całej firmy.

Wzorzec, który za tym stoi: oba mechanizmy stoją i upadają wraz z dokumentacją. Powoływanie się na odciążenie bez dokumentu w tle samo w sobie jest ryzykiem, bo organ może zażądać przedłożenia oceny.

Autotest w pięciu pytaniach

  1. Czy konsument może na Państwa stronie lub w aplikacji sfinalizować zakup: kupić, zarezerwować, subskrybować, zapisać się? Jeśli tak, świadczą Państwo usługę e-commerce w rozumieniu EAA.
  2. Czy zatrudniają Państwo 10 lub więcej osób, LUB czy Państwa obrót (albo suma bilansowa) przekracza 2 miliony euro? Jeśli spełniony jest choć jeden z tych warunków, wyłączenie dla mikroprzedsiębiorstw jest wykluczone.
  3. Czy sprzedają, importują lub dystrybuują Państwo objęte przepisami produkty (terminale, czytniki e-booków, sprzęt konsumencki)? Jeśli tak, żadne wyłączenie nie istnieje, niezależnie od wielkości.
  4. Czy mają Państwo opublikowaną deklarację dostępności (publiczną stronę mówiącą, jak dostępny jest Państwa serwis) oraz udokumentowane sprawdzenie strony pod kątem EN 301 549 / WCAG 2.1 AA, standardu technicznego, do którego odsyłają przepisy? Jeśli nie, to właśnie jest pierwsza widoczna luka, którą znajdzie organ lub osoba składająca skargę.
  5. Jeśli gdziekolwiek powołują się Państwo na nieproporcjonalne obciążenie: czy jest to spisane? Nieudokumentowane odciążenie nie jest żadnym odciążeniem.

Jeśli pytania od 1 do 3 umieszczają Państwa w zakresie, następnym krokiem jest dowód, nie adrenalina. Większość tego, co faktycznie nie przechodzi testu na prawdziwych stronach (kontrast, teksty alternatywne, etykiety pól formularzy, brakujące deklaracje), da się szybko znaleźć i często tanio naprawić.

Oba elementy z punktu 4 można załatwić od razu: nasz bezpłatny test dostępności strony sprawdza jedną stronę pod kątem WCAG 2.1 AA, a generator deklaracji dostępności tworzy projekt deklaracji z Państwa danych. Jedno i drugie bez rejestracji.

FAQ

P: Sprzedajemy wyłącznie B2B. Czy jesteśmy objęci? O: EAA chroni konsumentów. Usługi czysto B2B z reguły nie podlegają obowiązkom dotyczącym usług. Proszę jednak sprawdzić, czy konsumenci faktycznie mogą kupować na Państwa stronie (publiczny koszyk zwykle oznacza, że mogą), i pamiętać, że obowiązki produktowe podążają za produktem, a nie za nabywcą.

P: Mamy siedzibę poza UE, ale sprzedajemy konsumentom w UE. Czy to nas dotyczy? O: Tak. Obowiązki wiążą się z usługami świadczonymi konsumentom w UE oraz z produktami wprowadzanymi na rynek UE, a nie z miejscem rejestracji firmy.

P: Czy pozostał jeszcze jakiś okres przejściowy? O: Kluczowa data, 28 czerwca 2025 roku, minęła dla usług świadczonych od tego dnia. Dłuższe okresy przejściowe (do 2030 roku) istnieją tylko dla wąskich przypadków, takich jak umowy o świadczenie usług zawarte przed tą datą oraz niektóre terminale samoobsługowe już użytkowane.

P: Czy nie załatwia tego za nas szablon (theme) naszego sklepu? O: Nie sam z siebie. Analizy prawdziwych stron pokazują, że standardowe szablony e-commerce masowo nie przechodzą testów prosto z pudełka (źródło: WebAIM Million). Poprawki na poziomie szablonu są efektywne, bo skalują się na cały sklep. Ale ktoś musi je sprawdzić względem standardu.

Źródła

Sprawdź, jak wypada Twoja strona

Bezpłatne skanowanie sprawdza Twoją stronę pod kątem WCAG 2.1 AA i pokazuje pierwsze wyniki w kilka minut.

Skanuj stronę za darmo Pobierz przykładowy raport

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.